locks
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
FAQ
FORUM
DOWNLOAD
Filmy
Galeria
Linki
Czat
Szukaj
Kontakt
Disclaimer
Reklama w serwisie
KURS LOCKPICKINGU
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Tematy na forum
cms Wkładka i klucz jednorazowy ... jaka jest zasada działania ?
cms Czy warto kupić ?
cms Bear Lock do BMW X5 - blokada automatycznej skrzyni biegów.
cms Trwałe znakowanie szyb - trawienie numeru na szkle.
cms Kłódka Barcz
cms POLSKIEJ PRODUKCJI KŁÓDKA
cms Disc Locks Pick
cms Drzwi antywłamaniowe na kieszeń Polaka...
cms Kłódka lob pomoc
cms Zabieraki zamka szyfrowego
Kategorie artykułów
Awaryjne otwieranie samochodów
Fotoreportaże
Techniki otwierania awaryjnego
Testy
Warsztat
Zabezpieczenia
Lockpickerzy Online
Gości Online: 1
Brak Lockpickerów Online

Zarejestrowanch Lockpickerów: 5,022
Najnowszy Lockpicker: AdamWytrych
Kto okradł katedrę wawelską?
      Porozrzucane po podłodze monety, rozbite skarbony na datki, wyłamane drzwiczki na ambonę - taki widok zastał ks. Janusz Bielański, były proboszcz katedry wawelskiej, gdy we wtorek o godz. 6 rano wszedł do kościoła

O włamaniu do jednego z najcenniejszych polskich zabytków natychmiast poinformowano policję. Ta rzuciła na Wawel wszystkie dostępne siły i środki. Na miejscu natychmiast pojawiła się ekipa z psem tropiącym, który poprowadził śledczych przez chór, na strych i stracił trop pod włazem prowadzącym na dach. Tam poszukiwania podjęli antyterroryści, którzy mozolnie przeszukiwali wawelskie dachy. Okolicę obserwowano też z policyjnego śmigłowca.

   W tym czasie o godz. 6.30 w katedrze odbyła się msza konsekrowana przez ks. Bielańskiego, na której pojawili się tylko pracownicy Zamku Królewskiego. Zebranych przed kościołem nie wpuszczono, natomiast wszyscy zostali spisani przez policję.

Mimo tych działań złodzieja nie udało się złapać. Śledczy podejrzewają, że ukrył się w katedrze po jej zamknięciu. W nocy rozbił trzy skarbonki, nad ranem wydostał się z pieniędzmi na dach, a stamtąd opuścił się po piorunochronie i uciekł ze Wzgórza Wawelskiego. - Od godz. 6 rano ruch turystów jest już tak duży, że bez trudu można rozpłynąć się w tłumie - tłumaczą strażnicy. Według policjantów złodziej mógł znać rozkład budynku, ale dobór łupu świadczy, że nie był profesjonalistą.

Jakie straty poniosła wawelska parafia? Oględziny trwały do późnego popołudnia. - Szczęśliwie nie naruszono sakramentu świętego i relikwii ani żadnego z grobowców - relacjonował na gorąco ks. Zdzisław Sochacki, proboszcz katedry wawelskiej. Złodziej połasił się jedynie na pieniądze z trzech skarbon, do których zbierano datki na Caritas, na renowację kościoła i za prasę katolicką. Ostatnio opróżniano je dwa dni temu. Jaką kwotę ukradł złodziej? Proboszcz Sochacki przypuszcza, że mogło to być ok. tysiąca złotych. Do bilansu strat należy dopisać drzwiczki na ambonę i drzwi za ołtarzem. Nic nie stało się cennym zbiorom przechowywanym w skarbcu katedralnym. Katedra będzie niedostępna dla wiernych i zwiedzających do dzisiejszego popołudnia.

   Czy skarby z katedry, w tym krzyż św. Jadwigi i relikwie wielkich Polaków, są bezpieczne? - Właśnie trwa instalacja dodatkowego systemu przeciwpożarowego i alarmowego, który wykrywałby obecność ludzi po zamknięciu pomieszczeń - zapewnia proboszcz Sochacki. Na razie katedra zamykana jest o godz. 18. Następnie cztery osoby sprawdzają, czy nikt nie został w środku. Bezpieczeństwa pilnuje mieszkający obok mężczyzna. Jest też monitoring, ale - jak przyznał w rozmowie z "Gazetą" ks. Sochacki - kamery są wyłączane na noc.

Dodane przez Waldi dnia sierpień 29 2007 07:53:14
Komentarzy [ 0 ] · [ 3362 ] Czytań Drukuj