Kto okradł katedrę wawelską?
Dodane przez Waldi dnia Sierpień 29 2007 07:53:14

      Policjanci z psami, śmigłowiec i antyterroryści próbowali dopaść złodzieja, który okradł wczorajszej nocy skarbonki katedry wawelskiej. Mimo nadzwyczajnych środków jednak nie udało się go złapać.


Rozszerzona zawartość newsa
      Porozrzucane po podłodze monety, rozbite skarbony na datki, wyłamane drzwiczki na ambonę - taki widok zastał ks. Janusz Bielański, były proboszcz katedry wawelskiej, gdy we wtorek o godz. 6 rano wszedł do kościoła

O włamaniu do jednego z najcenniejszych polskich zabytków natychmiast poinformowano policję. Ta rzuciła na Wawel wszystkie dostępne siły i środki. Na miejscu natychmiast pojawiła się ekipa z psem tropiącym, który poprowadził śledczych przez chór, na strych i stracił trop pod włazem prowadzącym na dach. Tam poszukiwania podjęli antyterroryści, którzy mozolnie przeszukiwali wawelskie dachy. Okolicę obserwowano też z policyjnego śmigłowca.

   W tym czasie o godz. 6.30 w katedrze odbyła się msza konsekrowana przez ks. Bielańskiego, na której pojawili się tylko pracownicy Zamku Królewskiego. Zebranych przed kościołem nie wpuszczono, natomiast wszyscy zostali spisani przez policję.

Mimo tych działań złodzieja nie udało się złapać. Śledczy podejrzewają, że ukrył się w katedrze po jej zamknięciu. W nocy rozbił trzy skarbonki, nad ranem wydostał się z pieniędzmi na dach, a stamtąd opuścił się po piorunochronie i uciekł ze Wzgórza Wawelskiego. - Od godz. 6 rano ruch turystów jest już tak duży, że bez trudu można rozpłynąć się w tłumie - tłumaczą strażnicy. Według policjantów złodziej mógł znać rozkład budynku, ale dobór łupu świadczy, że nie był profesjonalistą.

Jakie straty poniosła wawelska parafia? Oględziny trwały do późnego popołudnia. - Szczęśliwie nie naruszono sakramentu świętego i relikwii ani żadnego z grobowców - relacjonował na gorąco ks. Zdzisław Sochacki, proboszcz katedry wawelskiej. Złodziej połasił się jedynie na pieniądze z trzech skarbon, do których zbierano datki na Caritas, na renowację kościoła i za prasę katolicką. Ostatnio opróżniano je dwa dni temu. Jaką kwotę ukradł złodziej? Proboszcz Sochacki przypuszcza, że mogło to być ok. tysiąca złotych. Do bilansu strat należy dopisać drzwiczki na ambonę i drzwi za ołtarzem. Nic nie stało się cennym zbiorom przechowywanym w skarbcu katedralnym. Katedra będzie niedostępna dla wiernych i zwiedzających do dzisiejszego popołudnia.

   Czy skarby z katedry, w tym krzyż św. Jadwigi i relikwie wielkich Polaków, są bezpieczne? - Właśnie trwa instalacja dodatkowego systemu przeciwpożarowego i alarmowego, który wykrywałby obecność ludzi po zamknięciu pomieszczeń - zapewnia proboszcz Sochacki. Na razie katedra zamykana jest o godz. 18. Następnie cztery osoby sprawdzają, czy nikt nie został w środku. Bezpieczeństwa pilnuje mieszkający obok mężczyzna. Jest też monitoring, ale - jak przyznał w rozmowie z "Gazetą" ks. Sochacki - kamery są wyłączane na noc.